633 Obserwatorzy
106 Obserwuję
pirlimpempem

Pirlim Pem Pem

Bibliotekarz. Książki czytam, nie wącham.

Lubię paralotnie, czekoladę i Chiny.

Nie pijam kawy. Mówię, co myślę. Mieszkam nad Tamizą.

 

Teraz czytam

Polska egzotyczna. Tom 2. Przewodnik
Grzegorz Rąkowski

Bezdenny

Bezcenny - Zygmunt Miłoszewski

Udało mi się przeczytać ponoć rewelacyjną książkę Bezcenny Zygmunta Miłoszewskiego. Sukces to podwójny ponieważ zajęło mi to około 5 godzin, bez zasypiania - co w moich obecnych okolicznościach przyrody zakrawa o cud; oraz z powodu skrajnie bzdurnej fabuły, która z pewnością po przemyśleniu i dokładnym przestudiowaniu tematu, mogłaby konkurować z przygodami Roberta Langdona. A tak mamy zmarnowaną szansę na dobrą powieść przygodową.

W dobrej książce musi pojawić się pełnokrwisty bohater. Może pić i palić, może być po 6 latach podstawówki, może korzystać z przyjemności oferowanych w salonach tajskiego masażu ale...nie może być nijaki i nudny. W Bezcennym mamy czwórkę herosów. Doktor Zofia jest świetnie wykształconą, obytą i inteligentną kobietą, całkowicie pozbawioną dystansu do samej siebie i rozpaczliwie domagającą się intensywnych zajęć praktycznych z wychowania seksualnego. Gdyby takowe odbyły się wcześniej być może jej szare komórki funkcjonowałyby intensywniej a co za tym idzie byłoby mniej czytania. Emerytowany komandos Anatol - sportsmen, polski Bond ratujący obywateli z opresji, który z miłości do byłej podejmuje współpracę z obcą agenturą, przynajmniej zachowuje pozory chłodnego oglądu wydarzeń. Lisa - szwedzka złodziejka, która jak przystało na przedstawicielkę narodów seksualnie wyedukowanych, nie ma oporów by ulżyć i sobie i Anatolowi. No i boski marszand Karol, który ma wiele i chce wiele, ale nie potrafi po to sięgnąć. Naprawdę Tomasz N.N. z serii o Panu Samochodziku miał więcej jaj i rozeznania w świecie. A komórek, aparatury szpiegowskiej i satelity nie miał na wyposażeniu.

Zagadka dotyczy zaginionego Portretu młodzieńca Rafaela Santi - obrazu, który zniknął w okresie wojny i pozostaje nieodnaleziony. Sama historia obrazu stanowi wspaniałą kanwę dla dobrej powieści. Należałoby się jednak zastanowić czy piszemy przygodową powieść o zaginionych dziełach sztuki czy thriller szpiegowski o mocarstwach ukrywających swoje ciemne sprawki. Bo połączenie jednego z drugim w wykonaniu MIłoszewskiego jest mocno mierne. Ze względu na amerykańskiego obywatela Heinricha Himmlera i beznadziejnie nieskuteczne siły specjalnych USA. Związki pomiędzy Rzeszą a Stanami nie są tajemnicą więc opieranie tajemnicy książki na ranczerze z Montany, który stał się numerem drugim w nazistowskiej hierarchii jest chwytem niepoważnym.  O Himmlerze, bardziej rzeczowo można poczytać choćby w powieściach Wołoszańskiego.

Tak więc nie do końca rozumiem te achy i ochy nad Bezcennym. Jak dla mnie był bezdennie nudny. A po przygodowo-szpiegowskim thrillerze można spodziewać się przecież czegoś skrajnie innego.