633 Obserwatorzy
106 Obserwuję
pirlimpempem

Pirlim Pem Pem

Bibliotekarz. Książki czytam, nie wącham.

Lubię paralotnie, czekoladę i Chiny.

Nie pijam kawy. Mówię, co myślę. Mieszkam nad Tamizą.

 

Teraz czytam

Polska egzotyczna. Tom 2. Przewodnik
Grzegorz Rąkowski

Święte oburzenie

Pospolite ruszenie nastało ponieważ znana autorka babskich powieści, niejaka Kalicińska Małgorzata, umieściła na swoim blogu wpis krytyczny wobec nagrody Nike i kondycji polskiej literatury. Oczywiście brać wszechpolska naskoczyła, skopała, zmasakrowała i zgwałciła Kalicińską ponieważ ta zamiast chwalić literackie osiągnięcia ostatnich lat, skutecznie wypunktowała jej wady. Brud, smród, rozpacz, bezsilność, dysfunkcje, nałogi, antysemityzm, wojny, zamachy, przeszłość wiecznie żywa i wszystko inne co szare, przygnębiające - oto czym karmią się literackie gwiazdy. I owszem,  osobiście nie cenię zbyt wysoko Pilcha, Tokarczuk, Bator, Chutnik czy Masłowskiej i większości tej ferajny bo to nie moja piosenka. Ale Małgorzata K. (przecież popełniła grzech zawiści wobec Wielkich polskiej literatury) ma wiele racji, sprzeciwiając się tym szaroburym trendom. Cukierkowo być nie musi ale, o ile mnie rodzina i przyjaciele nie okłamują, w Polsce jeszcze życie się tli. Jeszcze Polska nie zginęła. Nie musi też Kalicińska - pisarka uprawiać czołobitności wobec towarzystwa wzajemnej adoracji, skupionego wokół nagrody Nike [ ciekawy artykuł na temat kondycji Nike: http://xiegarnia.pl/artykuly/na-gruzach-nike/ ]

A najbardziej śmieszy mnie fakt, iż większość oburzonych, którzy topią Kalicińską w błocku, jednocześnie wytykając jej czytanie opisów/streszczeń, niejednokrotnie wypowiadała swe niewątpliwie mądre opinie na temat jej książek oraz na temat Grocholi, Greya i całej reszty literackiego tałatajstwa bazując na tym, co Marcin powiedział albo co było na okładce. Bo oczywiście Większość streszczenia czytać może. A Kalicińska - literacka wyrobnica - już nie. Pozostaje pytanie:

 

 

 

AKTUALIZACJA: Kolejny ciekawy głos