633 Obserwatorzy
106 Obserwuję
pirlimpempem

Pirlim Pem Pem

Bibliotekarz. Książki czytam, nie wącham.

Lubię paralotnie, czekoladę i Chiny.

Nie pijam kawy. Mówię, co myślę. Mieszkam nad Tamizą.

 

Teraz czytam

Polska egzotyczna. Tom 2. Przewodnik
Grzegorz Rąkowski

30-day Book Challenge - Dzień 22

Dzień 22 - Książka, przy której płakałam

 

Nie płaczę przy książkach. Staram się podchodzić do literatury na zimno, bez zbędnych emocji, jako że może wpłynąć to na odbiór czytanego tekstu. Zdarzyło mi się chlipać dwukrotnie - po raz pierwszy i przedostatni gdy miałam lat 9 i przebywałam na tzw "zielonej szkole" i po raz drugi i ostatni nie tak dawno, w moim fotelu. Oba te przypadki pozwalam sobie zaprezentować.

 

Okoliczność pierwsza: mam 9 lat, spędzam trzy tygodnie w Ustroniu Morskim. Mamy jakieś tam lekcje ale głównie zwiedzamy i objadamy się melbami (to akurat pamiętam do dziś!). W tych majowych okolicznościach przyrody jesteśmy zmuszeni czytać lektury szkolne - na pierwszy ogień idzie Spotkanie nad morzem, zaraz po nim następuje opowiadanie Romana Pisarskiego O psie, który jeździł koleją. Czytamy książkę na słonecznej plaży, książkę, w której główny bohater, pies Lampo oddaje życie za małą dziewczynkę. Do dziś nie jestem w stanie zrozumieć jak można było tak zepsuć nam tamten pobyt. Ryczałam jak bóbr.

 

 

Drugi raz i ostatni zdarzył się w roku 2008. Dostałam do ręki Dzienniki motocyklowe Ernesta Guevary. Nie potrafię wyjaśnić dlaczego, ale ta książka otworzyła mi oczy na świat. Nie potrafię o niej mówić bez wzruszenia. Od tamtej pory nieustannie jestem w podróży, rowerem, pieszo i stopem. Nie obchodzi mnie, co myślą tzw patrioci - Ernesto był idealistą a jego zapiski z okresu podróży po Ameryce Południowej pozwalają dostrzec w nim nie tylko bojownika z koszulek młodzieżowych, ale również młodego mężczyznę, który chce czerpać z życia pełnymi garściami.

To piękna książka. Dla włóczykijów.