633 Obserwatorzy
107 Obserwuję
pirlimpempem

Pirlim Pem Pem

Bibliotekarz. Książki czytam, nie wącham.

Lubię paralotnie, czekoladę i Chiny.

Nie pijam kawy. Mówię, co myślę. Mieszkam nad Tamizą.

 

Teraz czytam

Polska egzotyczna. Tom 2. Przewodnik
Grzegorz Rąkowski

30-day Book Challenge - Dzień 2

Dzień 1 - Książka, którą przeczytałam więcej niż 3 razy

 

Takich książek jest kilka. Wbrew nagabywaniu ze strony współobywateli wracam do niektórych tytułów bardzo często, nie uznając tego za stratę czasu. Nie dorabiam też żadnej filozofii o odkrywaniu drugiego (i konsekwentnie trzeciego, czwartego etc) dna. Po prostu lubię niektóre książki tak bardzo, że nie wyobrażam sobie by zniknęły z mojego życia. Co ciekawe są to głównie tytuły z lat mojego dzieciństwa, gdy rozpoczynałam odkrywanie nowych lądów czytelniczych i ta pasja eksploracji pozostała mi po dziś dzień.

 

Wygrywa zdecydowanie Ania na uniwersytecie Lucy Maud Montgomery. Nie wiem ile razy po nią sięgałam. Po raz pierwszy przeczytana gdy miałam lat 11. Od tamtej pory wciąż jest ze mną. Mam swoje ukochane wydanie z 1971 roku, w tłumaczeniu Janiny Zawisza-Krasuckiej. Co specjalnie sobie ukochałam? Kanadę chyba najbardziej. Goga i Magoga. I Anię, która walczy o swoje marzenia :)

 

   

 

 

Są jeszcze dwie książeczki, o których chciałabym wspomnieć. Być może znane są Wam z dzieciństwa. Ja z nimi zasypiałam, dosłownie zasypiałam. Teraz już tego nie robię :) ale wciąż je mam i zamierzam czytać swoim dzieciom.

 

 

 

Janina Porazińska, W wojtusiowej izbie - z wierszem, który najbardziej przypadł mi do gustu. Choć sama nie wiem czy to wiersz czy ten niesamowity księżyc na obrazku...

 

 

 

Hanna Januszewska - Światła, z przepięknymi rysunkami Marcina Szancera. Ta książeczka zdradza tajemnicę nazwy mojego bloga...

 

 

 

Wracacie czasem do książek kiedyś przeczytanych? Czy może odbywacie nowe i nowsze literackie eskapady?