633 Obserwatorzy
107 Obserwuję
pirlimpempem

Pirlim Pem Pem

Bibliotekarz. Książki czytam, nie wącham.

Lubię paralotnie, czekoladę i Chiny.

Nie pijam kawy. Mówię, co myślę. Mieszkam nad Tamizą.

 

Teraz czytam

Polska egzotyczna. Tom 2. Przewodnik
Grzegorz Rąkowski

Lekko, durnowato i upiornie

Umarli mają głos - Marek Krajewski, Jerzy Kawecki

Miał to być przerywnik między kolejną literacką wyprawą do Chin a nowym Ozem. Tak się akurat złożyło, że moja biblioteka została tymczasowo zamknięta ze względu na remontową apokalipsę i szefostwo (w swej mądrości) postanowiło, że będę siedzieć w biurze przez trzy tygodnie i sprawdzać jak radzi sobie ekipa remontowa. Oczywiście mam habilitację z malowania ścian i instalacji elektrycznych więc nie pozostało mi nic innego jak zapakować Kindla, zaparzyć herbatkę i umilać sobie czas lekturą i niezobowiązującymi dywagacjami o pogodzie w gronie malarzy i elektryków.

Krajewski tym razem opowiada o swojej przyjaźni z patologiem Jerzym Kaweckim, który dzieli się z czytelnikiem swoim wieloletnim doświadczeniem medycznym. Książka to kilkanaście krótkich rozdziałów rodem z CSI, gdzie zwyrodnialcy liczą na łut szczęścia i opieszałość organów ścigania. Marek Krajewski nie zabiera nas tym razem do Wrocławia czy Lwowa, nie ma pięknych lat trzydziestych ani do paskudnego komunistycznego reżimu. Tym razem spotykamy się z rzeczywistością. I to chyba jest wielki minus tej książki bo skoro przestępcy wykazują się tak dalece idącą głupota to studiowanie ich poczynań nie może być w żaden sposób interesujące. Nie jestem czytelniczką kryminałów ponieważ wielokrotnie drażnią mnie motywy złoczyńcy a samo wykonawstwo nie jest wystarczająco "finezyjne". U Krajewskiego taka finezja zdarzała się w pierwszych powieściach o Mocku. Potem tego zabrakło. Literacka zbrodnia ma jednak o wiele ciekawszy przebieg - prawdziwi przestępcy, z którymi ma nieprzyjemność doktor Kawecki nie grzeszą inteligencją, myślenie nie jest ich mocną stroną.

Kryminały czytam dla rozrywki więc oczekuję chwili niezobowiązującego relaksu z siekierą w tle. Tutaj poszło szybko ale raczej było nudno. I nie jest to wina autorów. Widać to życie pisze rozczarowujące fabularnie historie.