633 Obserwatorzy
106 Obserwuję
pirlimpempem

Pirlim Pem Pem

Bibliotekarz. Książki czytam, nie wącham.

Lubię paralotnie, czekoladę i Chiny.

Nie pijam kawy. Mówię, co myślę. Mieszkam nad Tamizą.

 

Teraz czytam

Polska egzotyczna. Tom 2. Przewodnik
Grzegorz Rąkowski

Czas minął

Ostatnie życzenie  - Andrzej Sapkowski Miecz przeznaczenia - Andrzej Sapkowski

Mój brak fascynacji światem Sapkowskiego nie wynikał z jakiejś szczególnej niechęci wobec autora. Raczej podyktowany był mnogością achów i ochów na temat wiedźmińskiej sagi oraz przewidywanym ostracyzmem społecznym bo przecież nie wypada nie znać Sapkowskiego. Nie bez znaczenia pozostaje też moja niechęć w stosunku do literatury fantasy i wszelkich literackich czary-mary. Nie jest to moja bajka, niestety. Mój luby, odkąd pamiętam, próbował nakłonić mnie do lektury. I nie powiem, próbowałam jednak trzykrotnie porzucałam książkę. Teraz jednak udało mi się dokończyć opowiadania i mówię: nie jest źle.

Wieki temu ktoś postanowił nakręcić filmową interpretację przygód Wiedźmina. Oglądałam i ze względu na brak znajomości książek nie mogłam opiniować czy się udało czy nie. Zapamiętałam natomiast przerażające efekty specjalne oraz średniej urody biust jednej z aktorek zaangażowanych w projekt. Do serialu wracać nie zamierzam ale czytanie z całą pewnością dokończę. U Sapkowskiego świat nie jest może tak zawikłany i tajemniczy jak u Tolkiena ale dla niektórych czytelników będzie przez to prostszy w odbiorze - wiele interesujących istot o ciekawej proweniencji i zróżnicowanym zapleczu finansowym przemieszcza się po górach i lasach w poszukiwaniu zarobku, władzy czy zemsty. Niektórzy żyją sobie spokojnie, uprawiając ziemię czy prowadząc gospody do czasu aż pojawi się jakiś wichrzyciel, któremu zachce się cosik wychędożyć. W tym świecie funkcjonuje Geralt z Rivii - wiedźmin, który dobra pragnąc, zazwyczaj czyni  większe zło.

 

 

Sama postać budzi w mnie raczej sprzeczne uczucia - z jednej strony silny, inteligentny facet (jeśli tak mogę rzec), który wykazuje się raczej odwagą niż brawurą i ma interesujące poczucie sprawiedliwości, z drugiej strony jednak Geralt głupieje w kontaktach z inteligentnymi kobietami, marzy o niemożliwym i dziwacznie interpretuje nakazy kompasu moralnego jeśli chodzi o Yennefer. Ta sprzeczność powoduje jednak, że Geralt fascynuje i to on jest powodem, dla którego zamierzam kontynuować lekturę. Małżonek zachwalał, że w opowieściach o Wiedźminie będzie dużo "smaczków". I nie powiem bo Marylka od jarmarków wywołała uśmiech na twarzy. Ale tych smaczków jest za dużo i miejscami odczuwa się niejaki przesyt. Atmosfera jest na wskroś swojsko-polska a nie jest to mój klimat więc tutaj również zachwytów nie będzie. No i Jaskier, któremu należałoby obić mordę - swojsko mówiąc = za głupotę i nieujarzmiony język. Ale główny bohater wart jest grzechu, który mam zamiar popełniać przez kolejnych kilka książek.