633 Obserwatorzy
107 Obserwuję
pirlimpempem

Pirlim Pem Pem

Bibliotekarz. Książki czytam, nie wącham.

Lubię paralotnie, czekoladę i Chiny.

Nie pijam kawy. Mówię, co myślę. Mieszkam nad Tamizą.

 

Teraz czytam

Polska egzotyczna. Tom 2. Przewodnik
Grzegorz Rąkowski

30-day Book Challenge - Dzień 8

Dzień 8 - Najbardziej przereklamowana książka

 

W tym roku ukazały się co najmniej dwie, mocno promowane, ponoć świetne książki - Kronos Gombrowicza i Wyznaję Cabre. Kronos nie okazał się żadnym novum, osoba, która zna Dzienniki nie odnalazła w książce zbyt wielu interesujących informacji. Cabre, w mojej opinii, urósł do rangi następcy władców galimatiasu językowo-wątkowego. Kreowana na arcydzieło książka jest zbyt zagmatwana i po prostu nudna. Głośno było o wspaniałościach rodem z realizmu magicznego jednak Wyznaję pozostanie produktem masowej promocji radiowo-telewizyjnej i o ile Cabre nie poprawi warsztatu to zostanie gwiazdą jednego sezonu.

 

Moją ulubioną czytelniczą dziedziną pozostają wszelkie historie turystyczno-krajoznawcze. Dlatego w kategorii przereklamowania wszech czasów nominuję Wszystko za życie Jona Krakauera. Wielu może ją kojarzyć z filmem o tym samym tytule.

 

 

Chris McCandless - bohater tej książki to młody chłopak po studiach, pochodzący z zamożnej rodziny, który postanawia zmienić swoje życie i bez jakiegokolwiek przygotowania czy elementarnej wiedzy podąża na Alaskę, gdzie oczywiście umiera. Równocześnie prowadzi dziennik, który ma pewnie sprawić, że czytelnik tym rzewniej zapłacze.

 

 

Co ciekawe, gdy po raz pierwszy zobaczyłam tę książkę, stała ona na półce obok Dzienników motocyklowych. Wzięłam i po prostu nie potrafię zrozumieć czym tu się zachwycać. Pięknem krajobrazów Alaski owszem. Ale postawą Chrisa vel Alexa już nie. Ponieważ bije od niego bezbrzeżna głupota - wychuchany chłopczyk postanowił zostać drugim Jackiem Londonem nie znając podstawowych zasad topografii. Nie mam ochoty pastwić się nad bohaterem jednak fama narosła wokół jego historii wydaje mi się niezdrowa. To doskonały przykład na to jak cienka jest granica między idealizmem a głupotą. Chyba każdy średnio korzystający z mózgu osobnik wie czym jest wyprawa w dzikie ostępy, czy to Alaski, czy Syberii. Chris/Alex nie wiedział. I zmarł w nie do końca jasnych okolicznościach w autobusie pośród leśnej głuszy, jak się okazało niedaleko od szlaków komunikacyjnych.

 

 

Jakie są Wasze typy na książki przereklamowane?