633 Obserwatorzy
106 Obserwuję
pirlimpempem

Pirlim Pem Pem

Bibliotekarz. Książki czytam, nie wącham.

Lubię paralotnie, czekoladę i Chiny.

Nie pijam kawy. Mówię, co myślę. Mieszkam nad Tamizą.

 

Teraz czytam

Polska egzotyczna. Tom 2. Przewodnik
Grzegorz Rąkowski

30-day Book Challenge - Dzień 5

Dzień 5 - Książka, która mnie uszczęśliwia

 

O dziwo nie miałam problemu z określeniem tej jedynej, która poprawia mi nastrój spełniając wszelkie moje oczekiwania w kwestii czytania doskonałego. Popełniam tutaj błąd mówiąc o "książce" ponieważ Dzienniki Marii Dąbrowskiej ukazały się już w 5, 7 i ostatnio 13 tomach.

 

 

 

Nieważne, którą wersję Dzienników wybieram ponieważ każda to przykład diarystyki totalnej - barwna panorama losów autorki, historii Polski i zmian społecznych, jakie zachodziły w XX wieku. To prawdziwy dokument epoki, która bezpowrotnie minęła ale w zapiskach Dąbrowskiej odżywa na nowo. Znajdziemy tutaj relacje z istotnych wydarzeń politycznych, popularnych 5 o'clocków u śmietanki artystycznej międzywojennej Warszawy a nawet intymne notatki z mocno prywatnej sfery życia Dąbrowskiej.

 

 

 

Tak naprawdę nie wiem, jak zaczęła się moja przygoda z Dziennikami. Pamiętam jedynie, że mając lat naście pojechałam na włóczęgę po Beskidzie Żywieckimi zabierając ze sobą dwa pierwsze tomy wydania z 1988 roku. I się zakochałam. Zaczęłam czytać więcej i więcej o życiu literackim dwudziestolecia, o samej Dąbrowskiej aż przeszłam do ukochanej przeze mnie diarystyki, którą od tej pory się zaczytuje.

 

 

Zawsze powtarzano mi, że najdoskonalszą formę przyjęły zapiski Zofii Nałkowskiej, jednak nie mogę się zgodzić, Nałkowska za dużo uwagi poświęca swojemu ego i intensywnemu życiu intymnemu. Tymczasem Dzienniki Dąbrowskiej są bardziej obszerne tematyczne, po prostu niesamowite. Stały się przedmiotem mojej pracy magisterskiej a dzięki ostatnio opublikowanym Listom 1926-1953 wymienianym z Jerzym Stempowskim oraz Dziennikowi Anny Kowalskiej poznałam całkiem nowy, bardziej intrygujący wymiar twórczości Dąbrowskiej.

 

To naprawdę wybitne dzieło. Dzieło życia, ukoronowanie wielu lat twórczej pracy. Spisywane pięknym językiem, dokumentujące przeszłość Dzienniki to lektura, o której nie można zapomnieć. Brutalne acz prawdziwe - w dzisiejszych czasach autorzy silą się na oryginalność, która zabija to, co można by docenić w ich pisarstwie. Na całe szczęście istnieją jeszcze takie niesamowicie inspirujące pomniki jak zapiski Dąbrowskiej.