633 Obserwatorzy
107 Obserwuję
pirlimpempem

Pirlim Pem Pem

Bibliotekarz. Książki czytam, nie wącham.

Lubię paralotnie, czekoladę i Chiny.

Nie pijam kawy. Mówię, co myślę. Mieszkam nad Tamizą.

 

Teraz czytam

Polska egzotyczna. Tom 2. Przewodnik
Grzegorz Rąkowski

"Dobry ziemnior z piachem"

Okularnik - Katarzyna Bonda

Druga książka z tetralogii o Saszy Załuskiej. Niestety po raz kolejny nie daje odpowiedzi na pytanie, jakim cudem autorka Katarzyna Bonda została okrzyknięta królową polskiego kryminału. Kryminał powinien mnie przykuć do fotela, nie pozwolić zasnąć, zmusić szare komórki do intensywnego wysiłku. A tutaj przez pierwsze 60 procent lektury nie działo się nic, tzn czytelnik dostał mnóstwo faktów, dat i nazwisk,które miał za zadanie przyswoić i ewentualnie wykorzystać do opracowanie potencjalnego rozwiązania. Po 60 procencie dzieje się tak wiele, że czytelnik nie nadąża. I oczywiście nie dostaje odpowiedzi na żadne z pytań.

Moje główne zastrzeżenie to irytująca główna bohaterka: alkoholiczka, samotna matka zrzucająca odpowiedzialność za córkę na barki na innych, zaplątana w niezrozumiałą relację z ojcem dziecka. Nieskutecznie stara się "ułożyć sobie życie", chce wstąpić do policji a popełnia szkolne błędy przy konkludowaniu faktów, daje się wodzić za nos każdemu z zamieszanych w sprawę. Nie lubię jej i nie kupuję jej historii.

Pokrótce fabuła przedstawia się tak: w Hajnówce rządzi grupa trzymająca władzę, uwikłana w liczne przestępstwa i mająca liczne tajemnice sięgające lat wojennych. I na tym można spokojnie poprzestać ponieważ fabułę można z łatwością dopowiedzieć. Bonda wokół prostego schematu stworzyła skomplikowaną opowieść, psującą odbiór całości. Po prostu.

Plus dla autorki za poruszenie trudnego i kontrowersyjnego tematu mordów na ludności cywilnej w pierwszych latach po wojnie. Jest to kwestia niewygodna ponieważ niejednokrotnie ci, którzy do dziś bywają nazywani bohaterami tak na prawdę byli bandą rzezimieszków. To duża odwaga brać się za odgrzebywanie przykrych wspomnień pośród społeczności, której jest się częścią. Katarzyna Bonda pochodzi z Hajnówki, w posłowiu obszernie wyjaśnia proces pracy nad źródłami historycznymi, na których bazowała swoją powieść. Szkoda tylko, że z dobrego materiału nie powstała dobra powieść.